Witam
No to jedziemy, ostatnio sporo czasu zeszło mi na kolorowaniu, i nitowaniu, to drugie okazało się prawdziwą drogą przez mękę. Mam nadzieje że się nity i poszycie ostatecznie zejdą ;)
Arkusze
Burty
Szkielet jeszcze raz ( drobne poprawki )
Pokłady
i domek pana sternika
Drzwi z klameczką nie przyklejone, ponieważ chce je zrobić otwarte więc pewnie przykleję je gdzieś na końcu prac.
Kolorystycznie wygląda to może dziwnie ale to wina światła, tak samo jak retusz, aparat z lampą radykalnie podkręcił kolory
Pozdrawiam
Jacek
poniedziałek, 27 lutego 2017
czwartek, 16 lutego 2017
Galeria Model Laratni morskiej z Jastarni skala 1:150 wyd. GPM
Witam
sezon grypowy w pełni, trafiło i mnie. Żeby więc nie opluć i nierozwalić "porządnych modeli" chwyciłem coś malutkiego na wieczory dwa.
Latarnia GPM`u w to nawet ciężko nazwać modelem pare części, więc żeby nie było tak całkiem tragicznie oświetliłem ją używając zakupionej po taniości w bubleshopie elektronicznej świeczki, więc sobie radośnie mruga :)
sezon grypowy w pełni, trafiło i mnie. Żeby więc nie opluć i nierozwalić "porządnych modeli" chwyciłem coś malutkiego na wieczory dwa.
Latarnia GPM`u w to nawet ciężko nazwać modelem pare części, więc żeby nie było tak całkiem tragicznie oświetliłem ją używając zakupionej po taniości w bubleshopie elektronicznej świeczki, więc sobie radośnie mruga :)
poniedziałek, 6 lutego 2017
Galeria Artilleriefährprahm Typ D 3 skala 1:200
Cześć
Kolejna galeria dawno już temu ukończonych modeli
Ot moja wizja gdzie jest miejsce dla Kriegsmarine - w drodze na złomowanie ;)
O modelu mogę powiedzieć że fajnie zaprojektowany i praktycznie bez błędny model. Mówię praktycznie bo w mojej kopii zabrakło desek na dwa pokłady ? Polecam, ale ni początkującym detalizacja uzbrojenia jest taka że 1:100 by się dało zrobić :)
model kserowany i sklejany na papierze 120g/m nie polecam ;) kamo to kompletne sf, ale takie farby miałem. uzbrojenie mi nie wyszło więc odpuściłem część szczegółów tak jak i km w myśli tłumacząc to sobie że już biedaczka rozkradli przed złomowaniem ;) potem model jako tako pomęczony farbą i suchą pastelą co by wyglądał na pordzewiałego. Na domiar złego na koniec jakoś dziwnie zachował mi się specyfik vallejo water effect i mnie woda popętała :(
Kolejna galeria dawno już temu ukończonych modeli
Ot moja wizja gdzie jest miejsce dla Kriegsmarine - w drodze na złomowanie ;)
O modelu mogę powiedzieć że fajnie zaprojektowany i praktycznie bez błędny model. Mówię praktycznie bo w mojej kopii zabrakło desek na dwa pokłady ? Polecam, ale ni początkującym detalizacja uzbrojenia jest taka że 1:100 by się dało zrobić :)
model kserowany i sklejany na papierze 120g/m nie polecam ;) kamo to kompletne sf, ale takie farby miałem. uzbrojenie mi nie wyszło więc odpuściłem część szczegółów tak jak i km w myśli tłumacząc to sobie że już biedaczka rozkradli przed złomowaniem ;) potem model jako tako pomęczony farbą i suchą pastelą co by wyglądał na pordzewiałego. Na domiar złego na koniec jakoś dziwnie zachował mi się specyfik vallejo water effect i mnie woda popętała :(
poniedziałek, 30 stycznia 2017
Galeria USS Monitor 1:200 wydawnictwa ProArte
Kolejny ukończony jakiś czas temu model, w ramach uzupełnienia galerii moich modeli .
Prosty łatwy i przyjemny, po erracie będzie się go sklejać bez problemowo. Od siebie dodałem wnętrze wieży, usuwając jednocześnie ten kapturek którego nigdy nie lubiłem. A USS Monitor to jeden z moich ulubionych okrętów. Największym błędem jaki popełniłem było w trakcie klejenia zrobienie pokładu na opak... tylem do przodu. Muszę jednak pochwalić wydawce który stoi zdecydowanie frontem do klienta. Dziękuje.
To że zrezygnowalem z relingu to nie lenistwo ani pomyłka, ot celowe działanie, tak mi się bardziej podoba, wkońcu to ja będę głownie na niego spoglądał.
Prosty łatwy i przyjemny, po erracie będzie się go sklejać bez problemowo. Od siebie dodałem wnętrze wieży, usuwając jednocześnie ten kapturek którego nigdy nie lubiłem. A USS Monitor to jeden z moich ulubionych okrętów. Największym błędem jaki popełniłem było w trakcie klejenia zrobienie pokładu na opak... tylem do przodu. Muszę jednak pochwalić wydawce który stoi zdecydowanie frontem do klienta. Dziękuje.
To że zrezygnowalem z relingu to nie lenistwo ani pomyłka, ot celowe działanie, tak mi się bardziej podoba, wkońcu to ja będę głownie na niego spoglądał.
czwartek, 26 stycznia 2017
Galeria ORP Nurek 1:100 Wyd. GPM
ORP Nurek, jednostka pomocnicza, pełniąca role bazy nurków, wcielony do służby 1936 roku.
1 września 1939 roku Nurek znajdował się w porcie wojennym Oksywie. Okręt tego dnia miał przewieźć na Hel żyroskopy i detonatory z torpedowymi. Przed wyjściem do Helu dowódca oczekiwał na przekazanie dokumentów z kapitanatu portu wojennego Gdynia. Dostarczył je bosman Witold Sierko. O godz. 14.00 nad port nadleciały 32 niemieckie samoloty nurkujące Junkers Ju 87 Stuka; z eskadry IV.(St)/LG 1., które zbombardowały znajdujące się w nim jednostki. Jedna z bomb SC 250 trafiła bezpośrednio w komin Nurka niszcząc śródokręcie. Zerwane zostało poszycie kadłuba i nadbudówki. Okręt w wyniku wybuchu został odrzucony na odległość około 25 m od mola na środek basenu portowego, gdzie natychmiast zatonął. Na jego pokładzie zginęło 16 z 22 członków załogi, w tym dowódca, Wincenty Tomasiewicz. 17 ofiarą nalotu, poległą na pokładzie Nurka, był bosman Sierko, który nie należał do jego załogi. Uratowało się sześciu marynarzy, których podmuch wyrzucił do wody. W październiku, po zakończeniu działań wojennych, Niemcy wydobyli wrak, ale wobec nieopłacalności remontu zdecydowali o pocięciu go na złom.
oraz zdjęcia niby retro:
1 września 1939 roku Nurek znajdował się w porcie wojennym Oksywie. Okręt tego dnia miał przewieźć na Hel żyroskopy i detonatory z torpedowymi. Przed wyjściem do Helu dowódca oczekiwał na przekazanie dokumentów z kapitanatu portu wojennego Gdynia. Dostarczył je bosman Witold Sierko. O godz. 14.00 nad port nadleciały 32 niemieckie samoloty nurkujące Junkers Ju 87 Stuka; z eskadry IV.(St)/LG 1., które zbombardowały znajdujące się w nim jednostki. Jedna z bomb SC 250 trafiła bezpośrednio w komin Nurka niszcząc śródokręcie. Zerwane zostało poszycie kadłuba i nadbudówki. Okręt w wyniku wybuchu został odrzucony na odległość około 25 m od mola na środek basenu portowego, gdzie natychmiast zatonął. Na jego pokładzie zginęło 16 z 22 członków załogi, w tym dowódca, Wincenty Tomasiewicz. 17 ofiarą nalotu, poległą na pokładzie Nurka, był bosman Sierko, który nie należał do jego załogi. Uratowało się sześciu marynarzy, których podmuch wyrzucił do wody. W październiku, po zakończeniu działań wojennych, Niemcy wydobyli wrak, ale wobec nieopłacalności remontu zdecydowali o pocięciu go na złom.
oraz zdjęcia niby retro:
czwartek, 19 stycznia 2017
Kanonierka typu Z ORP Zuchwała
Jakiś czas
temu opracowany przeze mnie model, jeden z trzech które szczęśliwie doczekały
się wydania. Opracowanie go wymagało sporej ilości improwizacji i konsultacji z
innymi hobbystami żeby opracować jak najdokładniejszy model mając do dyspozycji
jedynie taki plan :
Niestety
materiałów planów i zdjęć na temat jednostek floty pińskiej jest jak na
lekarstwo, co jest przekleństwem, ale i pewnym urokiem. Czemu urokiem? Jest co
odkrywać, wbrew pozorom łącząc fakty analizując zdjęcia rysunki etc. Można wpaść na coś nowego.
O samych
jednostkach :
Kanonierka
rzeczna: „Zuchwała”
Jej budowę
na zlecenie dowódcy Floty Pińskiej kmdr. por. Witolda Zajączkowskiego
rozpoczęto w maju 1932 roku w warsztatach portowych w Pińsku. Ukończona i
wcielona do służby 15 czerwca 1933 roku
oraz od razu przydzielona do I-go Dywizjonu Floty Pińskiej. W chwili wybuchu
wojny wraz z bliźniaczymi kanonierkami (Zawzięta oraz zmodyfikowana wersja
obserwacyjna kanonierek: Zaradna) pod dowództwem kapitana J.Maraxa dozorowały
przejścia przez Pinę. Po powierzeniu gen. F. Kleebergowi dowództwa obrony
Polesia, zostały przydzielone do pododcinka „Mołodzielczyce” z zadaniem
dozorowania przepraw na rzekach Jasiodła i Strumień pomiędzy miejscowościami
Kaczanowice i Mołodzielczyce. Po agresji ZSRR jednostki zostały odcięta od
Pińska w wyniku czego podjęto decyzje o ich samozatopieniu koło wsi Knubowo nad
rzeką Strumień
Zaradna oraz
Zawzięta jeszcze w 1939 roku zostały wydobyte przez Rosjan oraz po remoncie
wcielone do Rosyjskiej Floty Wojennej, jako Biełoruss oraz Trudowoj. Stan
Zuchwalej nie pozwalał na wydobycie oraz odbudowę okrętu. Po zdemontowaniu
wieżyczki „Ursus” wrak został zdetonowany.
Zuchwałą i
Zawziętą poza kroplowym kształtem kadłuba oraz małym zanurzeniem, celem
przystosowania do działania w wąskich i płytkich dopływach Prypeci, wyposażono
w nowatorski napęd strumieniowy D.Hotchkissa. Niestety w późniejszej
eksploatacji okazało się, że nie zdały one egzaminu i trzecią kanonierkę wyposażono w dwie śruby.
Dane
techniczne:
Wyporność:
32 t
Długość:
18,10m
Szerokość:
4,60 m
Zanurzenie:
0,42 m
Napęd: 1
silnik wysokoprężny 6 cylindrowy 'Glennifer' o mocy 120 KM, dwa podwójne
pędniki stożkowe Hotchkissa
Prędkość: 10
km/godz.
Uzbrojenie:
1 haubica
kalibru 100 mm wz. 14/19 W obrotowej wieży pancernej
1 działo 37
mm Puteaux wz.18 Oraz 1 ckm kalibru 7,92 mm Hotchkiss plot w wieży typu „Ursus”
Załoga: 17
marynarzy
Model 3D:
No i na
koniec sam model sklejony przeze mnie :
Oraz ( co zawsze napawa pewną dumą) przez innego modelarza o nicku GK
Galerie
całego modelu można podziwiać na Kartonwork pod linkiem
Na koniec okładka wydanego modelu ze zdjęciem arkuszy
Pozdrawiam
Jacek
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































